Trychoskopia nie jest badaniem lekarskim, a jej wynik nie jest diagnozą. Ta granica powinna być zapisana w zgodzie — zwłaszcza gdy wypadanie włosów ma przyczynę, której trycholog nie leczy.
Co taki dokument musi zawierać
Zgłaszany problem — wypadanie, przerzedzenie, łupież, łojotok, świąd, zmiany na skórze głowy — i od kiedy występuje.
Pytanie o zaburzenia hormonalne lub choroby tarczycy.
Zdanie, że trychoskopia nie jest badaniem lekarskim ani diagnozą medyczną.
Informację, że terapia wymaga systematyczności, a efekty pojawiają się po kilku miesiącach.
Oznaczenie gabinetu i osoby wykonującej zabieg — bez tego nie wiadomo, kto udzielił informacji.
Datę i czytelny podpis klientki, złożony PRZED zabiegiem, nie po nim.
Informację o przetwarzaniu danych osobowych (art. 13 RODO) — najczęściej brakujący element całego dokumentu.
Najczęstsze błędy
Wpisywanie do dokumentacji diagnoz w rodzaju „łysienie androgenowe”. Zapisz obserwację, a diagnozę zostaw lekarzowi.
Brak zdjęć trychoskopowych z pierwszej wizyty. Bez nich postęp jest kwestią wrażenia.
W Gabinea klientka podpisuje tę zgodę palcem na tablecie, a dokument sam trafia do jej kartoteki — razem z wywiadem, zdjęciami i historią zabiegów. Wzór możesz oczywiście dalej drukować za darmo.